Balawajder, Bajgier, Boczar, Cymerman, Flejszar, Frydrych, Gerlach, Hejnar, Ekiert, Inglot, Janas, Jakiel, Kandefer, Krauze, Lampart, Nachman, Najbar, Penar, Prajsnar, Pelc/Pelczar, Rajchel, Rozenbajgier, Rymar, Rysz, Szmyd, Szpytma, Szuba, Szul, Tejchma, Trojnar, Ulma, Weiss, Wojnar, Wulw, Zajdel, Zygar.
Pochodzisz z Podkarpacia, a zwłaszcza z okolic Haczowa, Komborni, Klimkówki lub Markowej i w tym wyliczeniu znalazło się Twoje nazwisko? Prawdopodobnie jesteś potomkiem Głuchoniemców!
Kim byli Głuchoniemcy? To niemieckojęzyczni osadnicy, którzy w średniowieczu zostali przesiedleni z Saksonii, Holandii i Szwecji na teren Karpat Zachodnich. Wielu z nich zamieszkało w obrębie tzw. Dołów Jasielsko-Sanockich, obejmujących powiat krośnieński oraz część powiatów brzozowskiego i sanockiego. W okolicach Krościenka Wyżnego, Korczyny, Komborni, Jasienicy, Orzechówki, Haczowa, Trześniowa, Bliznego, Brzozowa, Gorlic i Szymbarku zamieszkali Sasi, czyli mieszkańcy wspomnianej Saksonii – dzisiejszych Niemiec. Silne osadnictwo niemieckie (a raczej niemieckojęzyczne, bo Saksonię oprócz Germanów zamieszkiwali również Słowianie) występowało też w okolicach Przeworska, Rzeszowa i Łańcuta, zwłaszcza w miejscowości Markowa.
Ciekawym przypadkiem jest wieś Klimkówka, gdzie nazwiska mieszkańców często kończą się na –ar. Niektórzy genealodzy dopatrują się tam osadnictwa szwedzkiego. Kolonizacja szwedzka raczej nie była częstym zjawiskiem. Natomiast istnieją źródła świadczące o tym, że Szwedzi znaleźli się na Podkarpaciu w czasie potopu szwedzkiego – jeńcy wojenni osiedlili się w Krościenku Niżnym, Suchodole (obecnie część Krosna), Iskrzyni i Iwoniczu.
Oczywiście nie wszyscy mieszkańcy wspomnianych miejscowości byli przesiedleńcami. Zygmunt Jaślar – autor monografii o Haczowie Haczów: niezwykła osada szwedzko-niemiecka wydanej w 1936 roku pisze: Oprócz kolonistów obcych, w Haczowie musieli być także i osadnicy polscy, a wskazują na to czysto polskie nazwiska, które od dawien dawna tam spotykamy, np. Bielecki, Sieniawski, Kaczkowski itd.
Źródła historyczne mówią, że proces kolonizacji Pogórza zapoczątkował jeszcze Bolesław Chrobry. Król chciał, aby osadnicy bronili granic od strony Węgier i Rusi. Jednakże lud okazał się gruby, niewaleczny, więc zajął się rolnictwem, tkactwem i hodowlą bydła. Miasto Krosno ulokowane w XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego na prawie niemieckim (magdeburskim), jak sama nazwa wskazuje, przez wiele wieków słynęło właśnie z tkactwa.
Według kronikarza Macieja Stryjkowskiego kolonizacja niemiecka miała miejsce również za panowania króla Kazimierza Wielkiego i służyła zapełnieniu luki osadniczej na pograniczu Rusi z Węgrami, która powstała wskutek licznych najazdów tatarskich i litewskich: Roku zaś 1355, Kazimierz król widząc Pogórskiej Rusi krainy dla częstych najazdów Litewskich zburzone i puste, Niemieckiego narodu ludzi w krainach tamtych osadził, którzy jeszcze i dziś [dziś to dla autora 1582 rok] po wsiach mieszkają około Przeworska, Przemyśla, Sanoka i Jarosławia, a jakom sam widział, są osobliwi gospodarze.
Z kolei Szymon Starowolski w 1632 roku pisał tak: mleka tu i płócien lnianych wielka jest zwykle obfitość, ponieważ wioski na całym tym obszarze zamieszkują potomkowie niemieckiego plemienia, wzięci na jakiejś wojnie przez Kazimierza Wielkiego, króla Polski, lub sprowadzeni z Saksonii, z dziećmi i żonami, aż w te okolice. Ci przeto o bydło i uprawę lnu troszczą się wielce i w porze jarmarków tak do innych okolicznych miast wymieniane towary zwożą na sprzedaż, jak przede wszystkim do Rzeszowa i Jarosławia…
Głuchoniemcy jako grupa etnograficzna zostali zauważeni dopiero w XIX wieku za sprawą ogólnego trendu zainteresowań polską wsią. Wówczas byli oni już całkowicie spolonizowani. Władysław Bełza w 1885 roku ciekawie wypowiedział się na temat dawnych osadników z okolic Iwonicza. Uznał, że lud tutejszy nie grzeszy urodą, ale jest rosły, silny i wytrwały w pracy, a przytem uczciwy i moralny, w czem przedstawia zupełne przeciwieństwo z sąsiadującymi z nim ludnością ruską i mazurską, która nie posiada w tym stopniu żadnej z powyższych zalet, choć pod zewnętrznym względem przedstawia typ o wiele idealniejszy.
Z kolei w XX wieku badania na terenie Haczowa, Komborni, Odrzykonia, Iwonicza, Markowej przeprowadzali nazistowscy antropolodzy. W trakcie akcji Hatschower (czyli Haczowianin) szukali dawnych spolszczonych osadników niemieckich, żeby ponownie ich zgermanizować. Mieszkańcy podchodzili nieufnie do okupantów, mimo że Niemcy proponowali im w zamian liczne przywileje.
Na początku tekstu wymieniłam wybrane niemieckojęzyczne nazwiska. Pełna lista znajduje się w internecie na Wikipedii pod hasłem „Głuchoniemcy”. Jeśli odnalazłeś tam swoje nazwisko, prawdopodobne, że jesteś jednym z nich. Prawdopodobne, ale nie pewne, bo pod koniec XVIII wieku na terenie Galicji miała miejsce również inna kolonizacja niemiecka – tzw. kolonizacja józefińska. Twoje nazwisko równie dobrze może pochodzić z tego okresu.



