— O nędzo czasów! — mówiłem do siebie. — I taki człowiek jest dla reszty świata tylko wariatem? Świat go wyszydza, wytrąca z pośrodka siebie, plwałby na niego, gdyby go nie sądził godniejszym litości jak pogardy; już to najmniej, kiedy go ma za nic. A tymczasem ten obłąkaniec czuje i myśli, jak nie czuje żaden […]





